Pani Elżbieta Gibasiewicz- Stasiak zna odpowiedź na te pytania. Wspólnie z uczniami klasy IV a, czytała bowiem fragmenty „Pana Tadeusza” w wyjątkowo aktywny sposób. Poniżej relacja z poszczególnych części pracy na lekcji.
Omawiany fragment:
Mickiewicz A., „Pan Tadeusz” Księga II „Zamek” wersy 493 – 510
„Tace ogromne, w kwiaty ślicznie malowane,
Na nich kurzące wonnie imbryki blaszane
I z porcelany saskiej złote filiżanki;
Przy każdej garnuszeczek mały do śmietanki.
Takiej kawy jak w Polszcze nie ma w żadnym kraju:
W Polszcze, w domu porządnym, z dawnego zwyczaju,
Jest do robienia kawy osobna niewiasta,
Nazywa się kawiarka; ta sprowadza z miasta
Lub z wicin bierze ziarna w najlepszym gatunku
I zna tajne sposoby gotowania trunku,
Który ma czarność węgla, przejrzystość bursztynu,
Zapach moki i gęstość miodowego płynu.
Wiadomo, czem dla kawy jest dobra śmietana;
Na wsi nietrudno o nię: bo kawiarka z rana,
Przystawiwszy imbryki, odwiedza mleczarnie
I sama lekko świeży kwiat nabiału garnie
Do każdej filiżanki w osobny garnuszek
Aby każdą z nich ubrać w osobny kożuszek.”
Na początek uczniowie dowiedzieli się, że inspiracją dla tego literackiego obrazu był jeden z wielu pobytów Mickiewicza w Wielkopolsce, dokładnie w pałacu w Śmiełowie.
Czytaniu tego fragmentu towarzyszył dźwięk odkładanych na spodeczki filiżanek, zapach kawy, herbaty i ciasteczek.. Na tą okazję sala lekcyjna zamieniła się w kawiarnię…
Omawiany fragment:
Mickiewicz A., „Pan Tadeusz” księga III, wersy 264-293
Grzybów było w bród: chłopcy biorą krasnolice,
Tyle w pieśniach litewskich sławione lisice,
Co są godłem panieństwa, bo czerw ich nie zjada,
I dziwna, żaden owad na nich nie usiada.
Panienki za wysmukłym gonią borowikiem,
Którego pieśń nazywa grzybów pułkownikiem.
Wszyscy dybią na rydza; ten wzrostem skromniejszy
I mniej sławny w piosenkach, za to najsmaczniejszy,
Czy świeży, czy solony, czy jesiennej pory,
Czy zimą. Ale Wojski zbierał muchomory.
Inne pospólstwo grzybów pogardzone w braku
Dla szkodliwości albo niedobrego smaku;
lecz nie są bez użytku, one zwierza pasą
I gniazdem są owadów i gajów okrasą.
Na zielonym obrusie łąk, jako szeregi
Naczyń stołowych sterczą: tu z krągłymi brzegi
Surojadki srebrzyste, żółte i czerwone,
Niby czareczki różnym winem napełnione;
Koźlak, jak przewrócone kubka dno wypukłe,
Lejki, jako szampańskie kieliszki wysmukłe,
Bielaki krągłe, białe, szerokie i płaskie,
Jakby mlekiem nalane filiżanki saskie,
I kulista, czarniawym pyłkiem napełniona
Purchawka, jak pieprzniczka – zaś innych imiona
Znane tylko w zajęczym lub wilczym języku,
Od ludzi nie ochrzczone; a jest ich bez liku.
Ni wilczych, ni zajęczych nikt dotknąć nie raczy,
A kto schyla się ku nim, gdy błąd swój obaczy,
Zagniewany, grzyb złamie albo nogą kopnie;
Tak szpecąc trawę, czyni bardzo nieroztropnie.
Efektem pracy z tym tekstem były „Soplicowskie atlasy grzybów”
Omawiany Fragment:
Mickiewicz A., „Pan Tadeusz” księga XII wersy 264-293
Słońce już gasło, wieczór był ciepły i cichy,
Okrąg niebios gdzieniegdzie chmurkami zasłany,
U góry błękitnawy, na zachód różany;
Chmurki wróżą pogodę, lekkie i świecące,
Tam jako trzody owiec na murawie śpiące,
Ówdzie nieco drobniejsze, jak stada cyranek.
Na zachód obłok na kształt rąbkowych firanek,
Przejrzysty, sfałdowany, po wierzchu perłowy,
Po brzegach pozłacany, w głębi purpurowy,
Jeszcze blaskiem zachodu tlił się i rozżarzał,
Aż powoli pożółkniał, zbladnął i poszarzał:
Słońce spuściło głowę, obłok zasunęło
I raz ciepłym powiewem westchnąwszy – usnęło.
Tak malowniczo opisany zachód słońca prowokował do pracy artystycznej, powstały więc piękne, niektóre trójwymiarowe prace.
Chmurki jak stada cyranek…

Na zachód obłok na kształt rąbkowych firanek…

Chmurki wróżą pogodę – lekkie i świecące…

Tam jako trzody owiec na murawie śpiące…

Na koniec spotkania z klasykiem odwołano się do wielopokoleniowej tradycji pracy z tym dziełem. Jak wiadomo, nasi przodkowie uczyli się tego tekstu na pamięć i często przepisywali go ręcznie, pięknym kaligraficznym pismem. Uczniowie IV a podjęli to wyzwanie i kolejne ćwiczenia kaligrafii wykonali właśnie na fragmencie „Pana Tadeusza”.
A to wszystko, to dopiero początek poznawania „Pana Tadeusza”…